Dam Ci ja radę drogi czytelniku. Jeżeli przy zdrowych chcesz pozostać zmysłach zabieraj się stąd jak najdalej.

sobota, 21 grudnia 2013

Dywagacje natury filozoficznej

Otórz temat na dziś:
Co ma wspólnego prąd z muchą? <Jest już po dwunastej w nocy więc moje fale mózgowe osiągają częstotliwości krytyczne>

A więc najpierw prąd... Cóż większość Europejczyków w domu go posiada. Czymże jest.. większości nie chce się nad tym zastanawiać. Wiem, że śmiga dzięki niemu komputer i chwała mu za to. Pewne jest jednak jedno, jest niezdrowy. Bezpośredni kontakt z gniazdkiem jest śmiertelny, choć ponoć nic tak nie pieści jak właśnie prąd. A i prądu nie można nosić w wiadrze, nawet metanowym ;)
Co do much. Insekty to natrętne, żyją chyba wszędzie i mają nieprzyjemny zwyczaj wpadać do ust gdy rozkoszujemy się prędkością na motorze czy też w maluchu przerobionym na kabriolet ;) Nie widać ich często, ale zawsze są i ślepią na nas tymi swoimi pogiętymi oczkami...
Co do cech wspólnych....? Nie stwierdzam po dłuższym zastanowieniu xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz