Dam Ci ja radę drogi czytelniku. Jeżeli przy zdrowych chcesz pozostać zmysłach zabieraj się stąd jak najdalej.

niedziela, 29 grudnia 2013

Święta, święta i po...

No i Święta się skończyły, a śnieg zrobił strajk. Stwierdził najwidoczniej, że pierdoli gwiazdkę, spadnie znowu na Wielkanoc. I jak ja bez śniegu sobie poradzę w sylwestra? Jak mnie grawitacja z przyczyn niewiadomych (ekhem... promile... ekhh....) złapie to zamiast w śnieg wpadnę w błoto... Tragedia. Jak tak można. 
Co do samych świąt, to znowu przez nie trzeba będzie postanowienie noworoczne zrobić i spalić co się podczas świątecznego czyszczenia zapasów zebrało. Eh... bigos, tiramisu, karpatka... zguba.... xD Oczywiście można się tłumaczyć, że stwórca kocha mnie tak bardzo, że aż mnie powiększył, ale pytanie: "czy ktoś się an to złapie?"...
No więc kończę dywagację na temat świąt. Co było, a nie jest nie pisze się w rejestr.

sobota, 21 grudnia 2013

Hajfuś się zbulwersowała xD

Oto drugi w życiu post dodany przez Hajfusia... (Tak, wkręcam się, a przynajmniej próbuję :D)
A pomysł na niego wziął się... no nie wiem skąd, chyba z głowy :P A było to tak:
Siedzimy se z Simusiem na czacie, na naszym TAJNYM (podkreślam) blogu, co do którego nikt, prócz nas linka znać nie mógł i gadamy o dupie Marynie...
Patrzymy... 3 osoby online... Co jest Kurwa?! No to się człowiek zastanawia..., nachodzą na głowę pewne myśli, typu:
"Czy znowu któraś z nas ma rozdwojenie jaźni...?!"
Bądź: "Co to za zboczuch podgląda dwie nienormalne Polki na czacie?" [piszę "Polki", ponieważ jak wynikło ze statystyk, na ten blog wchodzą goście z Ameryki, ale OK... :D]
Albo: "Czy Drogi czytelnik czytać nie umie, iż napisu ostrzegawczego na górnej części bloga nie widzi...?"
Ja już nic nie wiem, ponieważ to nie pierwszy raz mamy odwiedziny jakiegoś ludzia, co się wziął znikąd... <Kosmici?! :o>
W sumie mi to wszystko jedno, ta stronka każdemu, kto ją w całości przeczyta mózg zlasuje do tego stopnia, że albo zapomni co to jest "życie z sensem", albo wychodząc z niej dostanie głupawki, jakiej by się nie powstydził niejeden clown...

Teraz uwaga dla wszystkich tajemniczych wielbicieli :D
Prosimy zabierać tyłek w troki, nasz blog, nasz czat, nasze sprawy i nic wam do tego. Nie udostępniałyśmy linka, a już nie mówiąc o udostępnianiu po to, aby se jaki nie z tej planety wchodził, kiedy mu się żywnie podoba, czytał co tam u nas, no i nawet się słowem nie odezwał... Prosimy o kulturę, albo nie wchodzić na stroną, albo dawać jakiekolwiek oznaki życia.
Czyli w skrócie:
"Chuj wam w dupy i mnie jebie co o stronce myślicie, nikt was na nią nie zapraszał... -,-"

G Ew No? Po jakiemu to?

Pierwszy post dodany przez nowicjusza, Hajfusia ;)
Jak już pewnie wiesz, Drogi Czytelniku, zbliżają się Święta Bożego Narodzenia... <Nw, czy mam się śmiać, czy płakać xD
Tak se myślę... zapewne świąt nie będzie, ponieważ w ostatnie lata chuj bombki strzelił, pies potargał łańcuchy, a myszy kable od lampek poprzegryzały, Wigilię i inne takie zapewne spędzi się wśród przyjaciół... pisząc to ma się na myśli czat na facebook'u, blogach i tym podobnych, bo teraz, jak zapewne Twe biedne oko zauważyło, że kiedy się jeden na drugiego wkurwi, to go zablokuje na fejsie, zamiast po staremu zepchnąć ze schodów... ale każdy ma to, co lubi. :)
Jednak ten jeden dzień w roku, to czas, który chciałoby się spędzić z rodziną, nawet z tą bliską, którą ma się na co dzień i czasami powstaje dziwna ochota popieszczenia prądem, kiedy nerwy nie wytrzymują...

Dywagacje natury filozoficznej

Otórz temat na dziś:
Co ma wspólnego prąd z muchą? <Jest już po dwunastej w nocy więc moje fale mózgowe osiągają częstotliwości krytyczne>

A więc najpierw prąd... Cóż większość Europejczyków w domu go posiada. Czymże jest.. większości nie chce się nad tym zastanawiać. Wiem, że śmiga dzięki niemu komputer i chwała mu za to. Pewne jest jednak jedno, jest niezdrowy. Bezpośredni kontakt z gniazdkiem jest śmiertelny, choć ponoć nic tak nie pieści jak właśnie prąd. A i prądu nie można nosić w wiadrze, nawet metanowym ;)
Co do much. Insekty to natrętne, żyją chyba wszędzie i mają nieprzyjemny zwyczaj wpadać do ust gdy rozkoszujemy się prędkością na motorze czy też w maluchu przerobionym na kabriolet ;) Nie widać ich często, ale zawsze są i ślepią na nas tymi swoimi pogiętymi oczkami...
Co do cech wspólnych....? Nie stwierdzam po dłuższym zastanowieniu xD

środa, 18 grudnia 2013

Jak trzeba to trzeba...!

Oto post drugi. 
Sprawa naszego poznania. Otóż działo się to tak:
Poznałyśmy się na pewnej grze internetowej (nie będziemy niedobruchom robić reklamy, ale mała podpowiedź się należy ekhem... "Jesteś koń i jak każdy koń masz wielki koński ryj" koniec cytatu ;) ). Zajmowałam się tam dorywczo robieniem grafiki i kodów HTML do prezentacji, no i Hajfuś przybyła do mnie z zapytaniem czy takową prezkę jej wykonam. Jakoż, że łase na kasę ze mnie stworzenie (nie mówiłam tego głośno XD ), zgodziłam się i robotę wykonałam ;)
No i tak się to zaczęło. Jedna prezka, druga, gadki szmatki i się okazało, że jesteśmy równie pokręcone i z tego tytułu łatwo się nam dogadać. A wierzajcie mi ludziska, znaleźć równie pokręcone stworzenie co ja łatwo wcale nie jest, więc tym fajniej, że w zakątkach świata internetu udało nam się spiknąć ;)

Nooo... co do aktu poznania to tyle... Jak jest jakiś masochista co to czyta to niech czeka na ciąg dalszy.. Amen...

Ach! Ach! Uch! (nie to nie to co myślicie... zboczuchy... XD)
Hajfusiowi podoba się mój pościk xD a oto jej koment "Haha, aleś posta dodała nr. 2, nie, no wymiatasz xD"

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Hajfuś śpi, a Simuś harcuje

Jest to post mój pierwszy. Blog właśnie został stworzony. Pomysł na niego uroił się nagle i wcielony został w życie w trybie natychmiastowym.
Otóż, pomysł powstał w sposób następujący:
1. Wpadłam na pomysł o naszym prywatnym chacie: Dalej rozmowa potoczyła się tak:
Hajfa14: Daj coś w stylu bloga o naszym życiu, czy coś takiego smile 
Hajfa14: "Simuś i Hajfuś" <33333
Hajfa14: Będzie tam nasza historia, wiesz.. takie wydarzenia z życia itp. biggrin 
Hajfa14: Jak się poznałyśmy...
Hajfa14: Co ty na to? biggrin  
Simi: Tytuł bloga "Najgłupsze rozmowy xD i nasze bajery z FB xD o lol
Simi: Ty nam naprawdę na psychiatryk wróżysz xD
Hajfa14: Bo tyle, ile my spędzamy "razem" czasu, to by się kilku tomową książkę napisało tongue 
Hajfa14: No.. ale fajnie będzie biggrin
Hajfa14: Nein chcesz? surprised   <cóż za smutaśna minka :D >
Simi: A ile psychiatrów by miało roboty!! O żesz xD
Simi: Założe jeszcze dziś wink
Hajfa14: Wiem... strasznie się najarałam... :/ Nie moja wina... pierwszy raz mam taką fajną i wgl. przyjaciółkę, która nie ma mi nic za złe, tyle dla mnie zrobiła i się na mnie ani raz nie obraziła smile
Hajfa14: A jaki tytuł? smile
Simi: Hmmm.... Coś trza wymuyślić wink 
Hajfa14: Wiesz.. lepiej to ustalić NA PW wink
 No i tak to się zadziało ;)